[141.] Choć ta czynność ZABIJA i tak robisz ją KAŻDEGO DNIA! Poznałam sposób jak z temu zaradzić

Wstrzymywałam się z opublikowaniem tego wpisu do czasu, aż światło dzienne ujrzy wywiad, który przeprowadziłam z moją bohaterką. Choć trochę to trwało, w końcu trafił na stronę WP Kobieta, a tym samym post ląduje na blogu!

Kilka tygodni temu miałam przyjemność, wziąć udział w premierze książki  “Codziennie fit”.  Jest to debiut pisarski Marty Hennig, która od kilku lat prowadzi bloga pod tą samą nazwą. Zanim jednak opowiem  więcej o samym spotkaniu, chcę Wam nieco bardziej przybliżyć sylwetkę autorki.


Marta pisze

Wirtualnie poznałam ją dobrych parę lat temu, kiedy na swoim blogu “Marta pisze” dzieliła się licznymi przemyśleniami i nie raz, bardzo trafnymi uwagami. Wówczas jeszcze, opisywała swoje życie z perspektywy wrocławskiej studentki dziennikarstwa. Z czasem założyła drugą stronę, tym razem w pełni poświęconego fitnessowi. Jego zadaniem było uzupełnienie luki, która pojawiła się po zakończeniu kariery lekkoatletycznej. To właśnie na nim, zamieszczała swoje zdrowe przepisy oraz przykładowe ćwiczenia. Słowem – jak żyć “fit”.

Już wtedy, Marta bardzo mi imponowała, ponieważ nie dość, że potrafiła pogodzić wiele obowiązków, to jeszcze prowadziła zdrowy tryb życia. Co więcej, wszystko co sobie postanowiła, udawało jej się zrobić. Kiedyś przyznała, że zawsze marzyła o dostaniu się do konkursu Bloga Roku. Dzięki ciężkiej pracy i głosom, coraz liczniejszemu gronie czytelników, “Marta pisze” został nominowany w 2014r.

Słowem, “girl next door” i jednocześnie superwoman, na miarę naszych czasów! Dziś, kiedy trzymam w ręku jej książkę, mam wrażenie, że napisała ją moja stara znajoma.

“Codziennie fit” wychodzi z Internetu


W momencie, gdy usłyszałam, że na rynku pojawi się kolejny poradnik, o tym jak żyć “fit”, byłam dość sceptycznie nastawiona. Widziałam już nie jedną pozycję tego typu i nie byłam pewna, czy potrzebujemy następnej. Na szczęście moje wątpliwości, zniknęły parę minut po otworzeniu książki.
Podczas premiery, przeprowadziłam z Martą wywiad, który już teraz możecie przeczytać na portalu Wirtualnej Polski. Wszystko, co autorka powiedziała w nim na temat “Codziennie fit”, jest stuprocentową prawdą.

Przy okazji prezentacji książki, odbyły się również krótkie warsztaty, poświęcone wpływowi siedzącego trybu życia na nasze zdrowie. Niestety nie zaskoczę nikogo mówiąc, że płynące wnioski, nie nastrajają pozytywnie. Na szczęście Marta zdradziła nam kilka sposobów na to, aby już dziś zapobiegać – zamiast leczyć w przyszłości.

Zasiedzieć się na śmierć..


Najciekawsze i najważniejsze wnioski, które zapamiętałam ze spotkania:
1. Nasza głowa waży około 5kg! Dlatego jeśli siedzimy przez kilka godzin w nieprawidłowej pozycji, mocno obciążamy m.in. nasz kręgosłup, który bez pozostałych mięśni, które zazwyczaj mu pomagają (brzuch, pośladki itd.) – musi ją sam utrzymać.
2. Podczas siedzenia nasze mięśnie brzucha oraz pośladków zupełnie się wyłączają, przez co pojawiają się problemy z aparatem ruchu.
3. Częste siedzenie prowadzi do żylaków.
4. Osoby wykonujące pracę siedzącą są dwukrotnie bardziej narażone na choroby układu krążenia i serca.
5. Piłka gimnastyczna może nam zastąpić fotel przy biurko, na kilkadziesiąt minut, ale kilka godzin.
6. Powinniśmy wstawać przynajmniej raz na godzinę – przejść się po herbatkę, do ksero po drugiej stronie biura.
7. Warto napinać brzuch i pośladki na kilkadziesiąt sekund i rozluźniać – powtarzać w kilku seriach.
8. Podczas siedzenia warto ćwiczyć łydki – unosić i opuszczać stopy (jakbyśmy stawali na palcach).
9. Ćwiczmy nasze pośladki! Nie tylko dla estetyki, ale i zdrowia 🙂
10. Dobrze, abyśmy przynajmniej co drugi dzień, poświęcali trochę czasu na rozciąganie w domu.

NAWET JEŚLI ĆWICZYMY PRZEZ GODZINĘ, PIĘĆ RAZY W TYGODNIU, MUSIMY PAMIĘTAĆ, ŻE TEN CZAS NIE REKOMPENSUJE 8 GODZIN NA SIEDZĄCO

Kilka ćwiczeń na kręgosłup, które pokazała nam Marta:


Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz