[127.] “Lentilki” na talerzu – sałatka z zieloną soczewicą

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo nasze upodobania kulinarne zależą od nomenklatury. Jaki obraz pojawia się w Waszych głowach, gdy słyszycie np. “gulasz”? W wersji wegetariańskiej są to po prostu warzywa gotowane z sosem i tak właśnie lubię o nich myśleć . Słysząc jednak “gulasz”, oczyma wyobraźni widzę mało apetyczną paćkę, która może kryć cokolwiek.

Podobnie jest z soczewicą. W mojej rodzinie nigdy nie pojawiała się na stole, dlatego jej smak odkryłam stosunkowo niedawno. Z pewnością mogłam dać jej szansę już wcześniej, ale… Skutecznie powstrzymywała mnie przed tym nazwa. Bardziej łączyłam ją z kuchnią czarownic, niż pysznym warzywem strączkowym.

Zupełnie inaczej wygląda sprawa z “lentilkami” – ładne i kolorowe słodycze z dzieciństwa. Choć dziś jedzenie ich nie sprawiłoby mi tyle radości co kiedyś. Mimo to, za każdym razem gdy słyszę ich nazwę, uśmiecham się wewnętrznie.  Wniosek?
Wystarczyło szybciej nauczyć się angielskiego! W końcu nasza soczewica, to po prostu lentils!

Kończąc mój wywód na temat tych niedocenianych ziarenek, zachęcam Was abyście dali im szansę. Przygotujecie z nich setki potraw i dostarczycie wielu cennych mikro oraz makroskładników.

Sałatka “Pokochaj mnie”

Składniki:
1 pieczony burak
1/2 szklanki ugotowanej zielonej soczewicy
garść rukoli i jarmużu (zahartowanego)
kawałek sera feta
Sos:
2 łyżeczki musztardy Dijon
1 łyżeczka soku z cytryny

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz