[119.] Omlet, jakiego jeszcze nie jadłeś/ Omlette, you haven’t eaten before

Jako dziecko uwielbiałam, kiedy przychodził listonosz i zostawiał zaadresowane do nas przesyłki. Oczywiście w większości przypadków była to korespondencja do rodziców – pisma z urzędów, rachunki i kupony rabatowe dla stałych klientów. Bardzo rzadko, w skrzynce czekały listy do mnie. Nadzieja na ich otrzymanie, wracała latem. Były to bowiem jeszcze czasy, kiedy przyjaciele ze szkolnej ławki, wysyłali sobie pozdrowienia z wakacyjnych wojaży.

Myślę, że przyznacie mi rację, że nawet taka krótka pocztówka, potrafi wywołać ogromny uśmiech. Niestety nie mamy w zwyczaju wysyłania do siebie spontanicznych paczek i listów. Dlatego obecnie w skrzynce znajduję przede wszystkim: ulotki, rachunki i awizo, które zawsze wywołuje u mnie pewien lęk- czy nie czeka na mnie mandat?

Tym większe było moje zaskoczenie, kiedy w poniedziałek przed moimi drzwiami stanął listonosz. Pierwsza myśl: nic nie zamawiałam. Jednak zanim zdążyłam zrobić większy rachunek sumienia, u moich stóp leżała już piękna skrzynia zawinięta w celofan. Po krótkiej walce, stoczonej z upartym supłem, wszystko było jasne. Odwiedził mnie Mikołaj i zostawił wspaniałe prezenty od Kikkoman!

Oprócz gadżetów (świeczki o zapachu zielonej herbaty i super wygodnej pufy) w paczce znalazłam trzy sosy: klasyczny sojowy, teriyaki oraz tamari. Wszystkie w pełni naturalne, a ostatnie dwa dodatkowo –  bezglutenowe!
Pełnia szczęścia nastała jednak następnego dnia, kiedy przetestowałam pierwszy z nich – tamari.

I love to get the shipments, but nowadays we don’t have the habit of sending a spontaneous letters and parcels. The greater was my surprise when on Monday I was visited by a courier, but I hadn’t ordered anything. It turned out that Santa Claus visited me this year, faster and brought gifts from Kikkoman. I got not only a fantastic gadgets (candle with the scent of green tea and a comfortable footstools), but also 3 all natural sauces: classic soy, teriyaki and tamari – the last two gluten-free.
The first I tested tamari.

Orientalny omlet/ Oriental omelette

img_9785
Składniki:
3 jajka
ok.2 łyżki stałej części z mleczka kokosowego
ulubione warzywa: 1/2 marchewki, 1/2 pietruszki, kawałek selera korzeniowego
1 łyżka sosu tamari
1/2 łyżeczki chilli
1 łyżeczka kurkumy
świeżo mielony pieprz
1. Warzywa pokrojone we wstążeczki, wrzuciłam na rozgrzaną patelnię. Dodałam mleczko kokosowe oraz sos tamari. Przykryłam i dusiłam ok. 5min.
2. Dodałam przyprawy, wymieszałam i dusiłam jeszcze chwilę, aż warzywa były miękkie.
3. Do kubka wbiłam jajka, zamieszałam a następnie wlałam na patelnię. Przykryłam i smażyłam do czasu, aż ścięła się góra omletu.
4. Podałam z sałatą, pomidorkami koktajlowymi i awokado.

Ingredients:
3 eggs
approx. 2 tablespoons of the think part of the coconut milk
favorite vegetables: half of carrots , half of parsley, a piece of celery root
1 tbsp tamari sauce
1/2 tsp chilli
1 tsp turmeric
freshly ground pepper
1. Vegetables cut in ribbons, throw on a hot pan. Add coconut milk and tamari. Cover and braise approx. 5 minutes.

2. Add spices, mix it and braise for a moment, until the vegetables are soft.
3. Break eggs into a cup, stir  and  pour them over the pan. Cover and fry until congeal.
4. I served it with lettuce, cherry tomatoes and avocado.
Print Friendly, PDF & Email

2 myśli na temat “[119.] Omlet, jakiego jeszcze nie jadłeś/ Omlette, you haven’t eaten before

    1. Mleczko kokosowe nadaje wspaniały aromat, który w dużej mierze decyduje o tym orientalnym smaku, jednak oczywiście możesz z niego zrezygnować. Jeśli w ogóle nie lubisz kokosa, to możesz dodać inne mleko lub zupełnie je pominąć. Jeżeli jednak jest to tylko kwestia mleka, to dodaj łyżeczkę nierafinowanego oleju kokosowego 🙂

Dodaj komentarz