[108.] Azja Express – wegańska uczta białkowo-tłuszczowa

Wspaniałe rzeczy są zazwyczaj dziełem przypadku. Przekonuję się o tym nad wyraz często – zarówno w poważnych jak i błahych sprawach. Dziś skupię się na tej drugiej sytuacji. Często odnoszę wrażenie, że moje poranne niezdecydowanie mogłoby otwierać książkę pt. “Problemy 1. świata, czyli jak dokonywać trudnych wyborów”.

 

Na śniadanie planowałam owsiankę,  ale nie miałam w ostatnich dniach czasu, aby podjechać do Lidla po mleko sojowe. Dlaczego nie zjadłam jej bez mleka? Bo staram się dbać o ilość spożywanego białka, a bez mleka byłoby to trudniejsze. Ok, skoro się uparłam na białko, to najłatwiej jest zjeść jajecznicę. Prawda, ale znowu jest ALE. Na kolacje były jajka na miękko, więc jedzenie ich ponownie z rana… jakoś bez szału.
Jednak, ponieważ nie muszę na razie zbierać materiałów do wspomnianej wcześniej publikacji, czas było skończyć te rozważania i w końcu zjeść śniadanie.

Zanim zdradzę Wam, co też ostatecznie trafiło na mój talerz, powiem tylko, że czeka Was ogromna porcja jedzenia!

Azja Express

Składniki:
1/2 tofu wędzonego
1 marchewka
1 korzeń pietruszki
1/2 cukinii
kawałek selera
natka pietruszki
koperek
1 arkusz nori
1/3 awokado
1 łyżka sosu sojowego
1/2 szklanki wody
przyprawy: 1 łyżeczka słodkiej papryki, 1/2 łyżeczki kurkumy,1 łyżeczka oregano, pieprz
1. Na dużej patelni rozgrzałam odrobinę oleju (u mnie rzepakowy). Dodałam przyprawy i powoli wlałam wodę.
2. Seler i cukinię pokroiłam na kawałki, a marchewkę i pietruszkę (za pomocą obieraczki) na wstążki.
3. Warzywa przełożyłam na patelnię. Po chwili dodałam tofu, sos sojowy i podarte na kawałki nori.
4. Wymieszałam i dusiłam przez kilka minut. W razie potrzeby możesz dodać trochę wody. Na koniec dodałam natkę pietruszki oraz koperek i dusiłam przez kolejne 2 minuty.

5. Wyłożyłam na talerz i dodałam pokrojone awokado. Doprawiłam świeżo mielonym pieprzem.

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz