[97.] Jedzenie za darmo?

Na straganie w dzień targowy, takie słyszy się rozmowy:
– Jeszcze 10 burpees i ten brokuł jest mój!

Być może nie na każdym straganie padłoby takie zdanie, jednak na TYM – z pewnością. Dziś przedstawiam  kolejnych bohaterów, prosto z Burpee Bazzar by Reebok.
Panie i Panowie, przestawiam Wam pana Brokuła i panią Marchewkę.

Zawsze gdy używam piekarnika, staram się wykorzystać jego pojemność do maksimum. Dlatego też, często piekąc chleb, robię też ciastka i buraki w folii aluminiowej. Podobnie było tym razem. Do środka jednocześnie trafiły burgery, marchewki i bohater ostatniego przepisu – żółty burak.

Brokułowe burgery tofu

Składniki:
1/2 brokuła
1/2 kostki tofu bazyliowego (ok. 100g) – lub naturalne + świeże liście bazyli
10g siemienia lnianego
2 łyżki sosu sojowego
przyprawy: 0,5-1 łyżeczki chilli, 1 łyżeczka papryki słodkiej, 1 łyżeczka kurkumy, pieprz i sól

1. Brokuła ugotowałam na parze (można zblanszować, powinien być lekko twardy). Siemię lniane zmieliłam w młynku do kawy i zalałam 4 łyżkami gorącej wody, odstawiłam do zgęstnienia.
2. Wszystkie składniki przełożyłam do Themomixu i zmieliłam. W przypadku braku podobnego sprzętu, wystarczy użyć rozdrabniacza lub samemu drobno pokroić brokuł i wkruszyć tofu.
3. Z gotowej masy uformowałam kotleciki. Ułożyłam je na blaszce wyłożonej papierem i piekłam w 180 stopniach

Pieczone marchewki

 Marynata:
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżka miodu
słodka papryka
pieprz i sól

Połączyłam wszystkie składniki. Marchewki ułożyłam na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia. Warzywa polałam przygotowanym sosem i piekłam w 180 stopniach około 25 min.

Zobacz także: Vegan bean burgers/ Wegańskie burgery a’ la kaczka

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz