[74.] Film” Cały ten cukier “

Przyszła wiosna i coraz więcej osób zaczyna chwytać się wszystkich możliwych sposobów, żeby szybko schudnąć. W sklepach wśród bestsellerów, znajdziemy przede wszystkim książki o dietach cud i detoksach. Nic w tym dziwnego. Robi się coraz cieplej, puchowe kurtki zastępujemy krótkim rękawkiem a ciężkie rozgrzewające dania – zamieniamy na zielone koktajle i sałatki.
Wszystko jest w porządku do czasu, gdy robimy to rozsądnie a zmiana sposobu jedzenia nie wynika tylko z chęci posiadania szczupłej sylwetki, ale przede wszystkim dobrego zdrowia i niepohamowanych pokładów energii!

Niestety (a może i stety) żadne katorżnicze diety nie zapewnią nam pięknego ciała, dobrej kondycji i samopoczucia, jeżeli zaraz po ich zakończeniu rzucimy się na batoniki, czekoladki, niewinne paluszki czy nawet IceTea.
Wszystkim tym, którzy wpadają w podobne błędne koło, ale również tym którym nie jest obojętne ich zdrowie, bardzo mocno polecam pewien film, który niedawno był w kinach.
“Cały ten cukier” to świetny australijski dokument, oprowadzający nas po słodkim świecie.

Damon Gameau, aktor i entuzjasta naturalnego (nie mylić z niskokalorycznym) jedzenia, poddaje się eksperymentowi. Przez 60 dni, będzie spożywał dokładnie tyle cukru, ile je przeciętny człowiek. Co warte podkreślenia, przez te dwa miesiące nie objada się niezliczoną ilością słodyczy, fast foodów, czy innych z góry wiadomo niezdrowych produktów. Australijczyk decyduje się natomiast na powszechnie uważane za nieszkodliwe: płatki śniadaniowe, soki, batony muesli, gotowe dania i mleka smakowe dla dzieci.

Jak się skończy jego długa i niełatwa podróż, po m.in stolicy cukru – czyli USA?
Nie chcę Wam zabierać przyjemności obejrzenia tego filmu. Zapewniam jednak, że nie będziecie się nudzić. Dokument na pewno nie przypomina swoich starszych odpowiedników, w których lektor nużącym głosem, opowiada nam suche fakty.Wraz z bohaterem, odbędziecie podróż po organizmie i pojeździcie na cząsteczkach insuliny, czy odwiedzicie najstarsze plemię Aborygenów. Sposób przedstawienia całej historii nasuwa mi na myśl niedawny film “Big Short” oraz serial dla dzieci “Było sobie życie”. Bardzo fajną recenzję znajdziecie tutaj.
Moim zdaniem warto chociaż raz, zamiast kolejnej komedii romantycznej, obejrzeć ten dokument. Nawet jeśli stwierdzicie, że jest on propagandą i w żaden sposób nie wpłynie na wasze żywienie, to dobrze poszerzyć swoją wiedzę lub przynajmniej zgłębić temat by móc zabrać głos w dyskusji z “szurniętymi fanatykami wszystkiego co zdrowe” :)Spotkałam się z opiniami, że pewne osoby nie chcą zobaczyć tego filmu, bo i tak już teraz boją się jedzenia. Moi drodzy, ten dokument działa całkiem inaczej. Pokazuje, że to my mamy prawo decydować o tym co jemy, a nie wielkie koncerny czekające na sporą część naszych pensji!
Raz jeszcze zachęcam Was do obejrzenia i podzielenia się swoimi wrażeniami.

Print Friendly, PDF & Email

2 myśli na temat “[74.] Film” Cały ten cukier “

  1. Mniej więcej:
    Siemię lniane – 1 czubata łyżeczka
    Wiórki- 1 łyżka
    Mąka kokosowa – 1 łyżka
    Żurawina – 2 łyżki

    Możesz jednak spokojnie zmienić proporcje, wedle swojego apetytu! :)Ważne jednak aby siemię stanowiło mniej więcej połowę tego co mąka 🙂

Dodaj komentarz