[40.] What makes me happy?/ Co sprawia, że jestem szczęśliwa?

I am not sure if it’s comeback or starting from the beginning. But seriously it doesn’t matter. So I will just say Hi everybody! How is it going on? What’s new there?
My last visit here was on 23 of July. So much time has passed and a lot of things’ ve happend. Above all I am not teenager anymore. I begin a new chapter with “2” ahead and I like it.

Why I am here? I missed it. Very often I opened the blog just to see if anyone visits this place and you know what? Everyday there were people who wanted to check my recipes. 
I think that the best way to show you what I did since my last time here is a collage with the pictures I took. 

Czy po tak długiej nieobecności można jeszcze mówić o powrocie czy może już o rozpoczynaniu od nowa? Nie wiem, ale szukanie odpowiednich słów jest zbędne i utrudnia całą sytuację. Dlatego powiem jak do starych, dobrych znajomych. Cześć, co słychać? Co u Was nowego? 
23 lipca. Momencik, szybki rzut oka na kalendarz, ile się wydarzyło od tego dnia! Nie wspominając już nawet o tym, że przestałam być nastolatką i rozpoczęłam kolejny etap z “2” z przodu. Podoba mi się.  

Dlaczego tu jestem? Stęskniłam się. Naprawdę. Często otwierałam blog, żeby zobaczyć czy ktoś tutaj w ogóle zagląda. I wiecie co? Zaglądaliście! Codziennie było kilka odsłon a czasem i wiadomości z pytaniami o proporcje czy składniki. 

Wydaje mi się, że najbardziej treściwym i przejrzystym sposobem na nadrobienie zaległości, będzie kolaż ze zdjęciami, które zrobiłam od ostatniej wizyty tutaj. 

Let’s start from the kitchen. 

There aren’t many changes here. Still I don’t eat meat. Just the opposite everyday I discover new possibilities which brings me vegetarianism. Actually the only newelty you can see in the picture in the middle. It isn’t a glass of wine, it’s a glass of beet juice. I got a juicer from my parents. It was a brithday gift. (Thanks again my Dears!).
Apart from that, I eat a lot of oatmeals, carrots, broccolies and pumpkins. 
Podejdźmy do tematu od kuchni 🙂
W tej dziedzinie nie wiele się zmieniło, ponieważ nie wróciłam do mięsa. Wręcz przeciwnie, z każdym dniem odkrywam nowe możliwości, które niesie za sobą wegetarianizm. Nowości widzicie przede wszystkim na środkowym zdjęciu. Nie, nie jest to wino (choć w sumie obecność tego trunku nie byłaby czymś dziwnym) lampkę wypełnia pyszny sok z buraka, który postawił mnie na nogi po urodzinowym przyjęciu. Sokowirówka jest urodzinowym prezentem, który dostałam od moich wspaniałych Rodziców [Jeszcze raz dziękuję!].
Poza tym dużo owsianek, marchewek, brokułów i od niedawna dyni 🙂
If you want to know what I do for the most of the time, the answer is… I work for the Polish Radio. Since June I have been learning how to be a radio reporter. I really enjoy it! In links below (in the end of the auditions) you can listen to one of my reportages and an interview where I told about my experiences in modeling. 
Najwięcej czasu poświęcam jednak CZWÓRCE – mojej ukochanej stacji radiowej. Wydaje mi się, że dotychczas nie wspominałam Wam, w co wkładam najwięcej energii i pracy. Od czerwca sukcesywnie poznaję tajniki pracy reportera. Obecnie uczę się także do egzaminu na kartę mikrofonową. Tutaj muszę Wam powiedzieć, że im więcej czytam o zasadach poprawnej polszczyzny, tym bardziej przekonuję się, że nie znam naszego ojczystego języka. Tak, forma “chłopacy” jest jak najbardziej poprawna?! Jeśli macie ochotę posłuchać mnie na antenie, odsyłam Was do archiwum Polskiego Radia. 

Tutaj opowiadałam o mojej przygodzie z modelingiem.
Natomiast podczas tej audycji mieliście okazję posłuchać mojego pierwszego reportażu o “modzie z misją”. A skoro już jesteśmy w temacie radia. Moim drodzy, kiedy widzicie osobę, która przeprowadza sondę uliczną, nie uciekajcie! Mikrofon naprawdę nie gryzie 🙂

My life is beautiful because of the people! I send greetings to all my friends around the World. 
Thank you for every minute I can spend with you, for every dinner eating together and glass of wine we drank. Thanks for every smile and word of motivation during workouts and lots of good vibes you give me everyday! 
Moje życie zdecydowanie byłoby puste bez ludzi! Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie. Dziękuję za każdą chwilę, którą mogę z Wami spędzić, za każdy talerz pomidorówki w Prasowym, lampę wina i ciągnące się w nieskończoność pogaduchy, za każdy uśmiech i słowo motywacji podczas wspólnych treningów i masę pozytywnej energii, którą od Was dostaję! 
And at the end a few pictures form the city I love so much – Warsaw…
Na koniec kilka ujęć z Miasta, które kocham – nie zależnie od pogody, pory dnia czy roku….
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz