[21.] Voyage, Voyage…

Czołem!
Kiedy najszybciej sięgamy po gotowe, niekoniecznie dobre dania i przekąski?
Moim zdaniem, w podróży. Tu szybki batonik, tam leżąca cały dzień na półce – kanapka czy hot dog. Wieczorem, gdyby podsumować nasze posiłki, okazuje się, że więcej było w nich spulchniaczy i barwników, niż witamin i prawdziwego paliwa dla organizmu.
Dla jasności-raz na jakiś czas wszystko jest dla ludzi i nie odbije się to tragicznie na naszym zdrowiu, może portfelu 🙂
Ale co powiecie na coś innego, kolorowego, pełnego smaku i tej nieocenionej szczypty serca, które wsadziliśmy w jego przygotowanie?
Ostatnio w podróży spędziłam większość dnia. Rozpoczęłam go już o 3 nad ranem, ale mimo wczesnej pory wygospodarowałam 30min i przygotowałam kilka potraw dla siebie i bliskich. Dzielnie pokonały one chytrego Małego Głoda 🙂 Mam nadzieję, że ten post posłuży Wam za inspirację przed zbliżającymi się większymi i mniejszymi podróżami.
Obie propozycje występują w dwóch wersjach. Jedną przygotowałam dla siebie a drugą dla Mamy, która jest wielką fanką sera feta! 🙂

1.Brokuł z awokado i ciecierzycą
Brokuł z serem feta


Składniki:
1 brokuł
a) 50g ciecierzycy
1/2 awokado
łyżeczka soku z cytryny
pieprz
szczypta estragonu
b) ser feta
oregano
pieprz
2 łyżeczki oliwy z oliwek
Wieczorem ugotowałam na parze brokuła i ugotowałam ciecierzycę. Rano brokuła rozdzieliłam na dwa pojemniki. Do jednego dodałam awokado, ciecierzycę i resztę składników, do drugiego natomiast pokrojoną fetę i oliwę, doprawiłam

2. Buraczek z serem kozim i świeżą bazylią
Buraczek z serem feta i octem balsamicznym

Składniki:
2 ugotowane lub pieczone buraki (bez skórki)
b) 1 łyżka kremowego sera koziego
5-6 świeżych liści bazylii
pieprz, sól
a) ser feta
1 łyżka octu balsamicznego
1/2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżeczki bazylii suszonej lub kilka świeżych listów
Buraka skroiłam do dwóch pojemników i odpowiednio dodałam resztę składników 🙂

3. Dodatkowe przekąski

Oprócz tego ugotowałam jeszcze samą ciecierzycę, którą chrupałam podczas dłużącej się drogi.
W torbie miałam również ulubione wafle ryżowe i kukurydziane oraz fistaszki. W razie ochoty na coś słodkiego, zaopatrzyłam się w banana, suszone daktyle i soczyste mandarynki.
Wydaje się dużo? Prawda, jednak są to produkty, które nie zepsują się szybko i posłużyły nam jeszcze podczas drogi powrotnej.
Życzę Wam szerokiej i smakowitej drogi!
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz