[3.] Super trio: Pieczony burak ,soba i pesto

Rozpoczynamy nowy tydzień a wkrótce także nową porę roku! Cóż za optymistyczny akcent, mimo iż mamy poniedziałek. Pomysł na dzisiejszy wpis powstał po obejrzeniu porannego Dzień Dobry TVN. Jeden z materiałów poruszał temat nauki języka chińskiego. Abstrahując od rezultatów dziennikarskiego śledztwa – czy i w jakim wieku warto rozpocząć naukę – moje myśli powędrowały do Hong Kongu, w którym spędziłam zeszły październik i listopad. Chwilę refleksji i wspomnień, przerwały ciche pomrukiwania żołądka, mówiące: CZAS NA LUNCH!

Nie czekając dłużej, zeszłam do kuchni z gotowym pomysłem w głowie. Tak, piękna historia… ale co to ma wspólnego z Azją? Ha! Otóż wszystko!

Moją ulubioną potrawą w HK, zaraz po wspaniałej zupie wonton, była soba z burakiem i pesto. Czym jest soba? Już wyjaśniam. Jest to cieniutki i długi makaron gryczany (chociaż zwykle używa się mieszanki pszenno-gryczanej, w której gryka stanowi jedynie 30%). W kuchni azjatyckiej używa się go bardzo często do zup oraz dań typu stir-fry. Ja jednak, miałam na niego inny pomysł. Bardzo lubię buraki i gdy tylko zlokalizowałam sklep, w którym mogłam zaopatrzyć się w te pyszne, polskie warzywa, wykorzystywałam je w niemal co drugiej potrawie. Tak właśnie doszło do połączenia dwóch odmiennych kuchni – polskiej i chińskiej. A teraz do rzeczy….

Soba with baked beet and pesto/ Soba z pieczonym burakiem i pesto

                                     
Potrzebujemy:
makaron soba (ewentualnie spaghetti)
pieczony lub gotowany burak
pesto z bazylii (całkiem dobry skład posiada to dostępne w Biedronce)
pieprz
ocet balsamiczny

Przede wszystkim potrzebujemy buraka. Najprostszym rozwiązaniem jest kupienie już ugotowanego np. w Lidlu. Decyduję się na to tylko wówczas, gdy nie mam czasu sama go przygotować. Znacznie lepszą opcją jest upieczenie go w piekarniku (swojego przygotowałam wczoraj, ponieważ i tak piekłam warzywa). Przygotowanie jest bardzo proste. Umytego, ale nie obranego, buraka zawijamy w folię aluminiową i trzymamy w gorącym piekarniku tak długo, aż będzie miękki w środku. Trwa to mniej więcej godzinę, dlatego warto piec go przy okazji innych dań. Gotowego, zawiniętego w folię, możemy trzymać w lodówce nawet 3-4 dni. Pamiętajmy, że przed użyciem, należy obrać go ze skórki.

Upieczony buraczek
Soba
                                 
Najpierw gotuję i solę wodę. Następnie wrzucam makaron i gotuję około 5-6 min. Po tym czasie odcedzam. Buraka kroję na mniejsze kawałki i mieszam go w naczyniu z pesto, octem balsamicznym i pieprzem, najlepiej świeżo mielonym. Ich ilość zależy od Waszych upodobań. Następnie dodaję ugotowany makaron, chwytam w dłoń pałeczki i wracam choć na chwilę do Hong Kongu.
Dodałam jeszcze kawałek kurczaka z wczorajszego obiadu, który
dzięki sezamowej otoczce doskonale wpisuje się w azjatycki klimat.
Ok, bez obaw jeśli pałeczki kojarzą się Wam jedynie z grą na perkusji,
istnieje też inna odsłona tego dania….
Jedzmy buraki, które są skarbnicą witamin, kwasu foliowego, wapnia oraz niezbędnego żelaza. Ponad to odkwaszają organizm a wisienką na torcie jest wysoka zawartość błonnika i niska kaloryczność 🙂 Życzę dobrej zabawy w łączeniu tego, co pozornie do siebie nie pasuje!
 
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz